– W rejonie zagrożenia było dziewięć osób. Osiem osób wycofało się o własnych siłach (...), natomiast jedna pozostała w chodniku. Na razie nie ma tam możliwości wejścia ze względu na wzmożoną aktywność sejsmiczną – powiedział PAP przedstawiciel sztabu akcji.
"Czekamy, aż spadnie zagrożenie". Brak kontaktu z górnikiem
Dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach Łukasz Pach powiedział, że wezwane do kopalni służby medyczne na miejscu przebadały trzech poszkodowanych we wstrząsie górników, z czego dwóch zabrano do szpitala na obserwację . Jeden z nich doznał urazu głowy, a drugi uda. Jak zaznaczył Pach, obaj byli w stanie dobrym .
ZOBACZ: Wypadek w kopalni Jankowice. Prezydent Nawrocki złożył kondolencje po śmierci górnika
Jak dodał, kierownik akcji nie pozwala na razie wejść zastępom , które czekają w bazie ratowniczej.
– Czekamy, aż spadnie zagrożenie , bo bez przerwy górotwór pracuje i stwarza zagrożenie – dodał przedstawiciel sztabu.
Akcja ratunkowa w kopalni. Wezwano śmigłowiec LPR
Według informacji przekazanych przez Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe w Katowicach, w akcji ratunkowej uczestniczą zespoły ratownictwa z Bytomia, Chorzowa i Tarnowskich Gór, motoambulans WPR w Katowicach, samolot Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a także straż pożarna i policja.
ZOBACZ: Koszmarny wypadek w Bardzie. Tragiczne wieści o kierowcy
Z pracownikiem, który pozostał w wyrobisku, nie ma kontaktu . Baza położona jest w odległości ponad 200 metrów od miejsca , w którym prawdopodobnie jest pracownik. Według przedstawicieli kopalni chodnik po wstrząsie został zdeformowany, ale można nim przejść , skoro ośmiu pracownikom udało się wycofać z przodka. Zaginionego górnika koledzy widzieli w odległości 20-25 metrów od przodka.
Eko-Plus jest jedną z dwóch w Polsce prywatnych kopalń węgla z polskim kapitałem. Działa od 2010 r., zatrudnia blisko 400 osób.
Twoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo...
jp
/ polsatnews.pl
/ PAP
Czytaj więcej
Read the full article at Polsat News →