Putin nie radzi sobie z dronami, zapowiada krwawy odwet na Ukrainie
Agnieszka Jędrzejczyk
Putin publicznie przyznał, że ukraińskie drony stwarzają poważne problemy na froncie i w głębi Rosji. Obiecał, że rosyjski przemysł zbrojeniowy znajdzie na to rozwiązania. Na razie zaś Putin zwiększy liczbę ataków rakietowych i „z użyciem nowoczesnej broni” na Ukrainę.
„Rosja musi odpowiednio zareagować na użycie dronów przez wroga, aby zniechęcić go do ataków na rosyjskie cele cywilne” – powiedział Putin.
„Będziemy zwiększać nasze ataki na infrastrukturę wroga – aby zniechęcić ich do atakowania naszych obiektów cywilnych”.
W Dniu Rosji, obchodzonym 12 czerwca, w rocznicę ogłoszenia suwerenności Rosji w 1990 r. Putin spotkał się na Kremlu z żołnierzami frontowymi. Spotkanie pokazywane w telewizji różniło się od poprzednich tym, że wojskowi byli w mundurach polowych, nie w galowych. Putin natomiast był po cywilnemu – już od dawna w mundurze polowym się nie pokazuje. Ta inscenizacja miała więc tworzyć wrażenie „braterskiej rozmowy”, a nie wizyty u cara.
Duża część wystąpienia Putina poświęcona była przewadze ukraińskich dronów i tego, jak Rosja stara się swoje zaległości nadrobić.
Putin opierał się na meldunkach, z których wynika, że nadrabianie to idzie mu znakomicie. Przyznał jednak, że różnica technologiczna między tym, czy dysponuje Ukraina i Rosja, jest ogromna. Tłumaczył to tym, że na Rosję napadło całe NATO, a „kraje NATO charakteryzują się wysokim poziomem rozwoju i wysoko rozwiniętymi gospodarkami”.
„Jeśli chodzi o bezzałogowe statki powietrzne, widzimy , że wróg rozszerza wykorzystanie tego sprzętu wojskowego” – powiedział prezydent. „Nieustannie zmienia swoje parametry. Musimy stworzyć system, który będzie mógł elastycznie reagować na działania wroga i wyprzedzać go o krok. Ministerstwo pracuje nad tym, ale cały przemysł również” – obiecał. Ale przyznał też, że „w strefie operacji specjalnych” Ukraińcy opierają się na „ścianie dronów”.
„Wiem, jak to jest, gdy w niektórych sytuacjach trzeba patrzeć w górę, gdy drony krążą jak muchy. Dlatego ten problem jest zrozumiały” – tłumaczył wojskowym, choć sam nigdy w pobliżu frontu nie był. Podkreślił, że zarówno dowódcy, jak i władze zdają sobie z niego sprawę. „Oni (dowódcy) mówią nam o tym cały czas, uwierzcie mi – każdego dnia”.
„Rzeczywiście, to jedno z najważniejszych zadań, nad którym pracuje przemysł, podobnie jak wasi dowódcy, całe Ministerstwo Obrony i inne agencje, w tym cywilne” – zapewnił Putin. „Ministerstwo Obrony koncentruje się dziś na wielu obszarach, a ten trend będzie się nasilać. Mówiąc wprost, Ministerstwo Obrony staje się agencją zaawansowanych technologii”.
Putin mówił też , że problem dronów rozwiąże nie tylko przy pomocy centralnych zamówień , ale i oddolnej produkcji, dzięki „ludowemu przemysłowi” – czyli tak, jak w Ukrainie. Władze rosyjskie dołożyły wszelkich starań, aby ograniczyć biurokrację związaną z zaopatrzeniem i dostawą różnego sprzętu dla wojska.
„Czasem jestem zdumiony, jak ta praca idzie, niemal na pierwszej linii frontu… Wygląda na to, że chłopaki odnoszą sukcesy i postaramy się zapewnić im jak najbardziej bezpośrednie wsparcie” – mówił Putin. Wywód ten wywołała uwaga jednego z żołnierzy, że
ukraińskie drony zmieniają częstotliwości, na których operują, więc rosyjska obrona ich „nie widzi”.
Putin zapewniał też, że zrobi wszystko, by rosyjska machina biurokratyczna nie dławiła też innowacji dla frontu:
„Starałem się zapewnić – Ministerstwo Obrony podjęło tę kwestię – żebyśmy niczego nie uciskali, (…) żeby wszystko, co wartościowe, co się pojawi, otrzymało wsparcie i odpowiednie finansowanie. I tak właśnie się dzieje”
Obecny na spotkaniu minister obrony Biełousow pospieszył z zapewnieniem , że już teraz wojsko na froncie dostaje wszystko, co trzeba, a wkrótce powstanie „przenośnym system walki elektronicznej, najskuteczniejszy i sprawdzony w boju, zarówno pod względem masy, jak i zakresu częstotliwości. Będziemy nad tym pracować i w pełni zaspokoimy potrzeby”.
Do tego przemysł obronny już produkuje drony „od 10 do 40 kilogramów… W tym roku dostarczymy żołnierzom około 20 000 sztuk. Asortyment znacznie się poszerzył. W zeszłym roku był praktycznie tylko jeden taki typ, 80. To dobrze znany produkt, ale nie był zbyt wysokiej jakości. Obecnie jest udoskonalany. W tym roku jest ich już ponad dziesięć” – powiedział Biełousow.
Sam Putin ogłosił , że Rosja prowadzi prace nad produkcją ciężkich dronów sterowanych satelitarnie. „Te prace trwają. W 2023 roku nasze pierwsze satelity zdolne do rozwiązania wspomnianych przez pana zadań znajdą się już w kosmosie. Prace te były kontynuowane w latach 2024-2025” – powiedział w odpowiedzi na pytanie, czy Rosja mogłaby wyprodukować ciężkie drony sterowane za pośrednictwem satelity.
Rosja miała już stworzyć system podobny do Starlinka, tyle że on jeszcze nie działa, ale wkrótce będzie :
„Już mówiłem, że mamy taki system. Jest gotowy i jest wdrażany. Problemem jest jego skalowanie, a to wymaga czasu,…
Read the full article at OKO.press →