Prawa autorskie: Fot. Cezary Aszkielowicz / Agencja Wyborcza.pl Fot. Cezary Aszkielo...
15 czerwca 2026
Wycinki w cennym lesie pod Szczecinem miały być zawieszone „bezterminowo”. Lasy Państwowe chcą jednak wrócić do cięć. Klub Kniejołaza, który od lat walczy o ochronę Puszczy Bukowej, zapowiada: „Nie odpuścimy”.
Klub Kniejołaza alarmuje, że Puszcza Bukowa jest w niebezpieczeństwie. Nadleśnictwo Gryfino planuje wznowienie wycinek na tym terenie. To rozwiązanie spotkało się z aprobatą Magdaleny Bukowskiej, przedstawicielki Ministerstwa Klimatu i Środowiska, która brała udział w naradzie Lasów Państwowych. Czy leśnicy rezygnują z szumnie zapowiadanych zmian w kwestii prowadzenia gospodarki leśnej w cennych przyrodniczo lasach?
Puszcza Bukowa od kilkudziesięciu lat jest wskazywana jako jeden z najcenniejszych przyrodniczo obszarów w naszym kraju. Jej położenie tuż pod Szczecinem sprawia, że jest ulubionym miejscem spędzania wolnego czasu mieszkańców. Jednocześnie została wskazana jako obszar kwalifikujący się do ochrony jako park narodowy. To jednak trudny proces – a jak pokazują doświadczenia z innych regionów, prawnie niemożliwy. Dlatego od ponad dekady Klub Kniejołaza i szczecińscy przyrodnicy próbują wypracować inny sposób wyłączenia Puszczy Bukowej z wycinki.
W marcu 2024 roku Lasy Państwowe, wspólnie ze społecznikami, przyrodnikami i politykami koalicji rządzącej, w świetle fleszy i obecności kamer, ogłosiły bezterminowe wstrzymanie wycinek.
Ówczesny dyrektor generalny Lasów Państwowych Witold Koss (dziś szef szczecińskiej RDLP) oraz były dyrektor RDLP w Szczecinie Jarosław Staniszewski ogłaszają koniec wycinek w Puszczy Bukowej, marzec 2024, fot. Cezary Aszkielowicz / Agencja Wyborcza.pl Ówczesny szef Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie , Jarosław Staniszewski mówił: „Na wniosek strony społecznej wstrzymujemy wycinkę drzew w wieku powyżej 80 lat na całym obszarze Natura 2000 Puszcza Bukowa”. Zgodnie z planem gatunki liściaste – buki, dęby i graby – typowe dla tego siedliska przyrodniczego, miały nie być wycinane. Zmiany miały zostać też wprowadzone w planie urządzenia lasu dla Puszczy Bukowej. Był to bardzo budujący przykład porozumienia wokół przyszłości cennych przyrodniczo obszarów i zapowiedź zmiany w dialogu ze stroną społeczną.
Dwa lat później dochodzi jednak do kolejnego zwrotu akcji. Decyzja dyrektora szczecińskiej RDLP może stać się nieaktualna. O sprawie jako pierwszy zaalarmował Klub Kniejołaza, który brał udział w konferencji zorganizowanej przez leśników. Jak relacjonują społecznicy:
„W piątek [12 czerwca 2026 roku – przyp. red.], podczas specjalnej konferencji, dowiedzieliśmy się, że Puszcza Bukowa znów pójdzie pod topór, a pracownicy wynajętej przez LP firmy już chodzą po Puszczy i planują wycinki”.
Konferencja miała być częścią konsultacji społecznych dotyczących zarządzania Puszczą Bukową. Jednak nikt o niej nie wiedział, nie było żadnych zapowiedzi w mediach i na stronach internetowych.
Jak mówi Paweł Herbut z Klubu Kniejołaza: „Zaproszenie zostało skierowane tylko do naszego klubu, ale w sprawie konferencji panowała totalna cisza i nikogo innego nie zapraszano, ani nie informowano o niej szeroko”. Sprawę relacjonowała również szczecińska „Wyborcza”, która o konferencji dowiedziała się „od przyrodników z Zespołu Lokalnej Współpracy, których LP nie mogły nie zaprosić, bo to byłby już skandal nie do obrony”. Dziennikarz „Wyborczej”, Andrzej Kraśnicki jr, informuje:
„O konferencji przypadkiem dowiedział się też radny Przemysław Słowik, który jest przewodniczącym Komisji ds. Gospodarki Komunalnej, Mobilności, Klimatu i Zwierząt szczecińskiej rady miasta. Zdążył na spotkanie, a potem kręcił z niedowierzaniem głową, słysząc kolejne prezentacje. Zdążyła też reporterka Radia Szczecin Weronika Łyczywek, która również nieoficjalnie dowiedziała się o wydarzeniu”.
Na spotkaniu nie zabrakło za to leśników, branży drzewnej i przedstawicielki Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Obecny był też poprzedni Generalny Dyrektor Lasów Państwowych, a dziś szef szczecińskich struktur, Witold Koss.
„Dyrektor Koss z pełnym przekonaniem oznajmił, że wstrzymanie wycinek miało być tymczasowe. Wszyscy dobrze pamiętamy marzec 2024 (i mamy to udokumentowane), że wstrzymanie było bezterminowe. Wręcz padła deklaracja o zabezpieczeniu drzew do czasu objęcia wyższą ochroną (mowa była wręcz o parku narodowym). Z kolei Magdalena Bukowska z Ministerstwa Klimatu i Środowiska powiedziała wprost, że nie ma co się przywiązywać do deklaracji z 2024 r., bo przez dwa lata wiele się wydarzyło” – czytamy w relacji Klubu Kniejołaza.
Klub Kniejołaza przywołuje wypowiedź przedstawicielki MKiŚ: „Powiedziała, że Puszczy Bukowej nie można traktować specjalnie, bo w wielu miejscach w Polsce społeczności lokalne mają takie swoje lasy”. Magdalena Bukowska wyraziła również "zdziwienie niewielką reprezentacją strony społecznej na konferencji”.
Natomiast Jan Tabor, zastępca dyrektora Biura Urządzania Lasu i Gospodarki Leśnej, a…
Read the full article at OKO.press →