ON
← Back to feed
PolandPoliticsOverlooked from the right6 days ago

Tusk in the Sejm: there will be no room for Chopin and Bator in Poland.

In a speech at the Polish parliament (Sejm), Prime Minister Donald Tusk warned against ethnic cleansing and the marginalization of people with non-Polish-sounding names, stating that such policies would leave no room for figures like Chopin, Batory, or others who contributed to Poland's history. He criticized the far-right opposition for promoting anti-Ukrainian sentiment and warned that such actions could backfire on all citizens. Tusk emphasized the importance of diversity and openness for Poland's strength and international standing.

Prawa autorskie: Ilustracja: Mateusz Mirys Ilustracja: Mateusz ...

Widzę to tak

Premier Donald Tusk za dnia ostrzega przed brunatną falą, która zawisła nad Polską, podczas gdy nocami sam próbuje na niej, z marnym zresztą skutkiem, surfować. Na nieco ponad rok przed wyborami i w obliczu realnego zagrożenia najwyższy czas z tą dwoistością skończyć

15 czerwca 2026

Donald Tusk przemówił w ubiegłym tygodniu w Sejmie, mówiąc o „marszu w stronę brunatnego krajobrazu”, którą to drogą prowadzi Polskę prawica w swej coraz bardziej i bardziej radykalnej kampanii nienawiści wobec Ukrainek, Ukraińców i Ukrainy.

Podobnie jak czas też porozmawiać o Donaldzie Tusku i jego co najmniej ambiwalentnej roli w procesie radykalizacji antyukraińskich nastrojów polskiego społeczeństwa. A także o jego, nazwijmy to po imieniu, choć zabrzmi to bardzo nieprzyjemnie, politycznym oportunizmie, za który już w niedalekiej przyszłości możemy zapłacić bardzo wysoką cenę.

Mowa Tuska stanowiła retorycznie mocną odpowiedź na przekroczenie przez polityków prawicy kolejnych czerwonych linii w prowadzonej przez nich od 2023 roku antyukraińskiej kampanii. Janusz Kowalski zaledwie dzień wcześniej wzywał do tropienia Ukraińców pracujących w polskiej administracji publicznej i samorządowej. Przemysław Czarnek z kolei mówił o „pasożytach” i „zdrajcach interesu narodu polskiego”. Donald Tusk odnosił się do tych skandalicznych wypowiedzi bezpośrednio, nawet je cytował. Postawił twardą diagnozę: Polska brunatnieje, politycy prawicy przekraczają kolejne do niedawna nieprzekraczalne granice w kampanii nienawiści wobec Ukrainy i Ukraińców, w ten sposób w Polsce zwycięża narracja Kremla, a nastroje polskiego społeczeństwa niebezpiecznie się radykalizują.

Tę diagnozę w pełni podzielamy. Skąd więc nasze zastrzeżenia?

Osią dyskusji w redakcji OKO.press dotyczącej wystąpienia premiera był fakt, że to, co Tusk w Sejmie mówił, stało w bardzo jaskrawym kontraście z polityką prowadzoną przez niego i jego rząd wobec Ukraińców i Ukrainy w ciągu kilkunastu ostatnich miesięcy. Tusk mówi więc zupełnie co innego, niż rzeczywiście robi. A część odpowiedzialności za postępujące brunatnienie Polski ponosi on sam wraz ze swoją formacją.

I o tym właśnie chcemy porozmawiać.

„Widzę to tak” to cykl, w którym od czasu do czasu pozwalamy sobie i autorom zewnętrznym na bardziej publicystyczne podejście do opisu rzeczywistości. Zachęcamy do polemik.

W swym sejmowym wystąpieniu Tusk wszedł w bardzo wygodną i zarazem niezobowiązującą rolę. Objawił się mianowicie w roli szczerze zatroskanego o losy brunatniejącej Polski publicysty.

Zupełnie za to nie był tej Polski premierem. Mówił z pozycji intelektualisty, być może historyka, w każdym razie obserwatora zatrwożonego na widok procesu, którego nie jest w stanie powstrzymać i któremu nie jest w stanie się przeciwstawić.

Szef rządu nie podał literalnie ani jednego sposobu powstrzymania opisanej przez siebie brunatnej fali, którego miałyby spróbować czy to polskie państwo, czy to rządząca koalicja, czy to jego własne ugrupowanie.

Nie przedstawił żadnych propozycji zmian w prawie. Nie zasugerował też żadnych rozwiązań o charakterze prawnie, by tak rzec, kontrowersyjnym, od których wcale przecież nie stroni – od ośrodka w Gostyninie po pokazowe deportacje Ukraińców z ostatnich tygodni i miesięcy.

Nie ogłosił, co ma przecież w takich sytuacjach w zwyczaju, że właśnie zobowiązał ministrów Kierwińskiego, Siemioniaka i Żurka, by polskie służby oraz wymiar sprawiedliwości bardziej wytrwale tropiły przejawy nawoływania do nienawiści na tle etnicznym czy rasowym i że ich z tego niebawem rozliczy.

Ba, nie zapowiedział nawet – co samo w sobie byłoby oczywiście już raczej humorystyczne, zważywszy na rangę problemu – powołania na przykład jakiegoś międzyresortowego zespołu, którym miałby się kiedyś, w bliżej nieokreślonej przyszłości i w bliżej nieokreślony sposób zająć opracowaniem strategii zawracania brunatnej fali.

A zatem: Donald Tusk-publicysta wygłosił w Sejmie bardzo mroczną diagnozę, z której pośrednio wynikałoby, że Donald Tusk-premier jest politykiem, którego brunatna fala po prostu zaleje. Jednocześnie jednak Tusk-publicysta nie sformułował żadnych rad dla Tuska-premiera.

Tymczasem, gdy Tusk-publicysta załamuje ręce nad marszem Polski coraz dalej i dalej na prawo, Tusk-premier w sferze czynów bardzo konsekwentnie postępuje kompletnie na odwrót.

Można mówić o Janusowej twarzy premiera, można mówić o Tusku-Jekkylu i Tusku-Hydzie, nam jednak najbardziej pasuje metafora Edwarda Mordake’a, postaci z miejskich legend XIX-wiecznego Londynu i całkiem już współczesnych piosenek Toma Waitsa . Mordake miał mieć z tyłu głowy drugą, nieco mniejszą od tej właściwej twarz. W dodatku ta nadmiarowa z twarzy miała mieć w zwyczaju szydzić i wykrzywiać się w grymasach w momentach, gdy podstawowa twarz Mordake’a wyrażała emocje zupełnie przeciwnej, zbożnej i cnotliwej natury.

To całkiem trafnie wydaje się oddawać dwoistą naturę Donalda Tuska – za dnia liberalne…

Read the full article at OKO.press
Source document: Donald Tusk's speech in the Sejm

2 reports

OKO.pressIndependentLeft6 days ago
We need to talk about Donald [I SEE IT THIS WAY]

The article discusses Prime Minister Donald Tusk's warning against a 'brown wave' threatening Poland, referencing the far-right's increasingly radical anti-Ukrainian campaign. It critiques Tusk's perceived ambivalence in addressing these developments and suggests his political opportunism could have serious consequences. The piece references recent statements by far-right politicians like Janusz Kowalski and Przemysław Czarnek.

Bias read (Left): The article frames Donald Tusk as a critic of far-right rhetoric but implies he has been complicit in enabling it through political opportunism. The tone is critical of far-right figures while suggesting Tusk's actions may have contributed to the current climate. Loaded terms such as 'brunatna fala'

Official sources cited

  • government Donald Tusk's speech in the Sejm
  • government Janusz Kowalski's statement
  • government Przemysław Czarnek's comments
OKO.pressIndependentLeft11 days ago
Tusk in the Sejm: there will be no room for Chopin and Bator in Poland.

In a speech at the Polish parliament (Sejm), Prime Minister Donald Tusk warned against ethnic cleansing and the marginalization of people with non-Polish-sounding names, stating that such policies would leave no room for figures like Chopin, Batory, or others who contributed to Poland's history. He criticized the far-right opposition for promoting anti-Ukrainian sentiment and warned that such actions could backfire on all citizens. Tusk emphasized the importance of diversity and openness for Poland's strength and international standing.

Bias read (Left): The article presents Tusk's speech criticizing far-right rhetoric and advocating for inclusivity, which aligns with left-leaning values. The framing emphasizes warnings against xenophobia and ethnic homogenization, reflecting a progressive stance.

Official sources cited

  • government Speech by PM Donald Tusk in the Sejm

Go to the primary sources (4)

The official sources this coverage is built on. Read them directly to bypass framing.

  • governmentDonald Tusk's speech in the Sejm
  • governmentJanusz Kowalski's statement
  • governmentPrzemysław Czarnek's comments
  • governmentSpeech by PM Donald Tusk in the Sejm