Prawa autorskie: Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Wyborcza.pl Fot. Slawomir Kamins...
17 czerwca 2026
Czy odpis zagranicznego aktu małżeństwa pary jednopłciowej to – jak twierdzi prawica – nic nieznaczący symbol? „Nie mam żadnych wątpliwości, że transkrypcje wywołują wszystkie skutki, które są objęte prawem UE” – mówi OKO.press wiceminister Sebastian Gajewski. A co z podatkami?
Rzeczywistość polityczna jest, jaka jest. Jesteśmy w koalicji z partiami centroprawicowymi, stąd nie ma w tym rządzie poparcia dla równości małżeńskiej i związków partnerskich. Mamy ustawę o statusie osoby najbliższej.
Nie może być tak, że dziecko wychowywane przez parę tej samej płci, będzie traktowane gorzej. Musimy zrobić wszystko, żeby prawa wszystkich dzieci były chronione w taki sam sposób.
Anton Ambroziak, OKO.press: Najpierw była walka o uznanie, teraz pojawia się pytanie — czy transkrypcje małżeństw jednopłciowych to tylko gest, czy szansa na uzyskanie realnych praw?
Sebastian Gajewski, wiceminister rodziny, polityk Nowej Lewicy : Po pierwsze, warto odnotować, że od uznania małżeństw jednopłciowych świat się nie zawalił. Cieszę się, że na wyroki sądów reagują nie tylko władze centralne, ale i administracja w terenie.
Chociażby nasz wojewoda zachodniopomorski Dawid Krystek, który nie czekając na wejście w życie rozporządzenia o zmianie wzorów aktu małżeństwa, nakazał kierownikowi Urzędu Stanu Cywilnego dokonanie takiej transkrypcji.
Jeśli chodzi o skutki, to wynikają one z polskich przepisów — z Prawa o aktach stanu cywilnego, a dokładnie z funkcji, jaką ma transkrypcja. Transkrypcja jest literalnym przeniesieniem zagranicznego aktu stanu cywilnego do polskiego rejestru. Gdy dokona się tej czynności, dostaje się odpis, który wygląda tak, jakby akt małżeństwa został sporządzony w Polsce. I w związku z tym musi wywoływać takie same skutki.
Tyle że równości małżeńskiej w Polsce nie mamy.
I tu powstaje pytanie, czy transkrypcja wywołuje wszystkie skutki, czy tylko niektóre. To jest pytanie, które będą rozstrzygać urzędnicy i sądy. Nie mam żadnych wątpliwości, że
transkrypcje wywołują wszystkie skutki, które są objęte prawem Unii Europejskiej.
Taka wykładnia pojawiła się już w słynnym wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z listopada 2025. Chodzi więc o zdecydowaną większość spraw życiowych związanych z zawarciem małżeństwa. Choćby obszar, za który odpowiadam, czyli prawo do zabezpieczenia społecznego.
W Karcie Praw Podstawowych mamy wprost zagwarantowane prawo do zabezpieczenia społecznego w związku z przemieszczaniem się, czyli swobodą przepływu osób w UE. Podobnie jest z podatkami czy ubezpieczeniem zdrowotnym.
Załóżmy, że mam odpis zagranicznego aktu małżeństwa. Idę z nim do ZUS i co dalej?
We wszystkich przypadkach, w których przepisy prawa przewidują świadczenia dla współmałżonków, wdów i wdowców, Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie je bez wyjątku honorować. O tym rozmawiałem z prezesem ZUS już po wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego i ZUS niezwłocznie wydał komunikat, w którym informował, że będzie traktować małżeństwa jednopłciowe, które uzyskały w Polsce transkrypcję, tak samo, jak inne małżeństwa.
A konkrety?
Do tej pory żadne takie wnioski do nas nie wpłynęły i dobrze — nikomu nie życzymy pobierania tych świadczeń. Chodzi bowiem o rentę rodzinną, zasiłek pogrzebowy i zasiłek opiekuńczy z tytułu opieki nad chorym członkiem rodziny.
Jeśli do ZUS przyjdzie jednak osoba z wnioskiem Z15-B, czyli wnioskiem o zasiłek opiekuńczy na chorego współmałżonka i będą tam wpisane dane dwóch mężczyzn lub dwóch kobiet, to
komórka zasiłkowa w każdym oddziale ZUS w kraju nie powinna mieć wątpliwości, że ma wypłacić takie świadczenie.
O wydanie takich wytycznych zwróciłem się do zarządu ZUS, bo urzędnicy potrzebowali wiedzy. Skierowałem też prośbę o uwrażliwienie pracowników sal obsługi klienta, że takie sytuacje mogą się zdarzać i są one zgodne z przepisami prawa.
W innych instytucjach też będzie tak przyjaźnie?
Zarówno Krajowa Administracja Skarbowa, jak i Narodowy Fundusz Zdrowia są zobowiązane do tego, żeby traktować na równi z innymi małżeństwami osoby tej samej płci, które transkrybowały zagraniczne akty małżeństwa. Nie mam żadnych wątpliwości, że skutki wyroków TSUE dotyczą też tych obszarów. Zresztą ministra Katarzyna Kotula ponaglała ministra Domańskiego i naszych sąsiadów z ulicy Świętokrzyskiej (Ministerstwo Finansów), żeby przygotowali jasne stanowisko w sprawie rozliczania podatków.
A czy transkrypcja pozwoli na zabezpieczenie sytuacji dzieci, które wychowują się w tęczowych rodzinach?
Jasne jest, że prawo Unii Europejskiej nie obejmuje prawa rodzinnego i opiekuńczego. To są kompetencje wyłączne poszczególnych państw członkowskich, stąd wyrok, o którym rozmawiamy, bezpośrednio nie dotyczy tego obszaru.
Natomiast, z całym szacunkiem dla rodziców, chciałbym, żebyśmy na tę sytuację patrzyli z perspektywy praw dzieci. A dzieci mają prawo do rodziców, mają prawo do bycia wychowywanymi i zaopiekowanymi. Mają te…
Read the full article at OKO.press →