ON
← Back to feed
PolandCrimeOverlooked from the left2 days ago

Kirwiński: It's hard to imagine that no one knew

In an interview with TVN24, Marcin Kierwiński, Minister of Internal Affairs and Administration and leader of Warsaw's Civic Coalition, commented on the controversy surrounding Dr. Dawid Kacprzyk, a doctor at the Southern Hospital in Warsaw. Kierwiński stated it is hard to imagine no one knew about the situation, referring to the scandal involving Kacprzyk's earnings during his specialization last year, which amounted to 1.6 million złoty. Kacprzyk resigned from his position as coordinator of the SOR unit at the hospital and also stepped down from his role as a councilor in the Ursus district.

Polska jest krajem z deficytem lekarzy – to dość powszechne przekonanie. I to właśnie deficyt

personelu w służbie zdrowia uważa się za główną przyczynę patologii – w tym

długiego, niekiedy wieloletniego oczekiwania na wizyty, zabiegi czy operacje. Ten sam deficyt ma być przyczyną braku personelu lekarskiego na SOR-ach czy anestezjologów niezbędnych przy

poważniejszych operacjach itd.

Reklama

Reklama

Ten sam deficyt lekarzy ma prowadzić do podejmowania pracy w różnych placówkach, łączenia funkcji, a przede

wszystkim – co najbardziej razi w oczy – uwolnienia płac. Szerokim echem w

całym kraju odbiła się informacja o braku chętnych na stanowisko szefa SOR w szpitalu w Bielsku-Białej, mimo że można tam było zarobić nawet sto tysięcy zł

miesięcznie. To także oś ujawnionej przez portal Zero.pl afery z udziałem koordynatora SOR w Szpitalu Południowym w

Warszawie, a jednocześnie radnego KO, który, choć nie miał jeszcze

specjalizacji, zarobił w 2025 r. milion sześćset tysięcy złotych. Kwota ta wstrząsnęła opinią

publiczną . Przy średniej krajowej wynoszącej 6 910 zł netto

miesięcznie oburzenie nie powinno dziwić. Historia z afiliowanym politycznie lekarzem

„rozbiła system” i przez wielu jest uznawana za cios w wizerunek rządzącej

koalicji. Oraz – przynajmniej pozornie – potwierdziła przekonanie, że mamy do

czynienia z poważnymi brakami wśród lekarzy. Czy tak jest w istocie?

Czy oficjalne dane potwierdzają, że Polsce brakuje lekarzy?

Warto

sprawdzić oficjalne dane, by się przekonać, że to prawda pozorna. W Polsce mamy

ponad 163 tysiące osób posiadających prawo wykonywania zawodu lekarza. Aktywnych zawodowo jest 141,5 tysiąca osób. Na 1000 mieszkańców Polski przypada zatem, według Naczelnej

Izby Lekarskiej, 4,2 lekarza. Według kryteriów OECD w 2025 r. osiągnęliśmy

wskaźnik 3,9 lekarza, co oznacza, że

dogoniliśmy europejską średnią – dane pochodzą z raportu „Health at a Glance 2025” . Nie czyni nas to jednak europejskimi liderami. Unijna średnia wynosi 500 lekarzy na 100 tys. mieszkańców – to norma w Grecji, Portugalii czy Austrii. Polska w

POZ (Podstawowa Opieka Zdrowotna) ma 100 lekarzy na 100 tys. mieszkańców, podczas

gdy Holandia – 183, a Irlandia – 174. To spora różnica, ale trudno mówić o

cywilizacyjnej przepaści.

Lekarze szukają pracy w dużych ośrodkach, a brakuje ich w „terenie”. Wybierają także łatwiejsze i bardziej „dochodowe” specjalizacje, a brakuje ich w tych, które wymagają cięższej pracy i gdzie możliwości zarobkowania są mniejsze

Dużo bardziej optymistycznie wygląda niwelowanie tej

różnicy. W Polsce studia medyczne cieszą się sporą popularnością i właśnie dzięki

nowemu pokoleniu lekarzy bilans potrzeb i zatrudnienia szybko zostanie

wyrównany.  W roku akademickim 2025/26

kształcimy na kierunku lekarskim 10 249 osób (w tym 6 649 stacjonarnie w języku polskim). Liczba absolwentów kierunku

lekarskiego wynosi 13 na 100 tys. mieszkańców i jest wyższa od średniej OECD.

Jeszcze lepsze są prognozy: rychło osiągniemy 21 absolwentów na 100 tys.

mieszkańców. To jeden z najwyższych wskaźników w krajach OECD.

Wydatki na leki i świadczenia zdrowotne

Ilu lekarzy potrzebuje Polska?

A ilu lekarzy naprawdę

potrzebujemy? Średnia europejska to 4,04 lekarza na tysiąc mieszkańców. Do tego wskaźnika

jest nam bardzo blisko. Prawda, która kryje się za tymi liczbami jest jednak bardziej skomplikowana. Występuje bowiem duże zróżnicowanie terytorialne, jeśli chodzi o liczbę lekarzy. Szukają oni bowiem pracy w dużych ośrodkach, a brakuje ich w „terenie”. Wybierają także łatwiejsze i bardziej „dochodowe” specjalizacje, a brakuje ich w tych, które wymagają cięższej pracy i gdzie możliwości zarobkowania

są mniejsze. Lekarze na koniec nawigują w stronę prywatnej ochrony zdrowia, albo

próbują łączyć pracę w placówkach prywatnych z POZ.

Efekty? Deficyt medyków w określonych

specjalizacjach i dramatyczny brak kwalifikowanej opieki zdrowotnej „na

prowincji”. Miała temu zaradzić reforma, w tym uwolnienie płac lekarzy, system corocznych podwyżek i pełna

liberalizacja reguł zatrudniania. Jak widać, niewiele z tego wyszło. Pojawiły

się za to „kominy”, które uruchomiły niebezpieczny, wymierzony w lekarzy

populizm. Potrzebna jest zmiana. Jaka? To kwestia dyskusyjna .

Jak zmienić system ochrony zdrowia w Polsce?

Eksperci widzą

potrzebę aktywniejszej roli państwa oraz samorządu lekarskiego. Powinna być prowadzona świadoma polityka równoważenia wyboru (przydziału) specjalizacji. Potrzebne są przepisy

wymuszające określone liczby specjalistów, np. w stacji dializ czy na bloku operacyjnym. Oraz ściślejszy

monitoring w zakresie pełnienia równoległych ról. Potrzebne jest także promowanie (również przy pomocy narzędzi finansowych)

pracy w mniejszych ośrodkach. Społeczną patologią jest fakt, że 28 proc. lekarzy

pracuje w pięciu dużych miastach. Co jeszcze powinno się zmienić?

Czytaj więcej

Na pewno rozwinięcie i promowanie zawodów

„okołomedycznych” takich jak koordynator czy asystent. Potrzebna jest walka z mitami, choćby o konieczności

kor…

Read the full article at Rzeczpospolita
Source document: Zero.pl

2 reports

RzeczpospolitaIndependentRight2 days ago
Bogusław Chrabota: Poland has too few doctors?

The article questions the common belief that Poland suffers from a shortage of doctors, suggesting this perception might be a myth used to justify certain systemic issues in healthcare. It highlights examples such as the lack of candidates for a hospital director position in Bielsko-Biała despite high salaries, and a controversy involving a politically affiliated doctor who earned over a million złoty in 2025 without proper qualifications. These cases have sparked public outrage and raised doubts about whether there is indeed a serious shortage of medical professionals.

Bias read (Right): The article frames the narrative around a perceived 'myth' of a doctor shortage, which challenges the status quo and implies criticism toward current policies. The focus on controversies involving politically connected individuals and high salaries suggests a critical stance towards the ruling coali

Official sources cited

TVN24IndependentRight3 days ago
Kirwiński: It's hard to imagine that no one knew

In an interview with TVN24, Marcin Kierwiński, Minister of Internal Affairs and Administration and leader of Warsaw's Civic Coalition, commented on the controversy surrounding Dr. Dawid Kacprzyk, a doctor at the Southern Hospital in Warsaw. Kierwiński stated it is hard to imagine no one knew about the situation, referring to the scandal involving Kacprzyk's earnings during his specialization last year, which amounted to 1.6 million złoty. Kacprzyk resigned from his position as coordinator of the SOR unit at the hospital and also stepped down from his role as a councilor in the Ursus district.

Bias read (Right): The framing emphasizes the 'scandal' and implies wrongdoing without providing balanced context or counterpoints. The language used by Kierwiński suggests a focus on accountability and potential systemic issues within the hospital and local government, aligning with a right-leaning perspective that强调

Official sources cited

Go to the primary sources (2)

The official sources this coverage is built on. Read them directly to bypass framing.