Żurek o uruchomieniu procedury ułaskawienia Piotra Pytla skazanego w Niemczech na dożywocie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Leszek Szymański/PAP
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał TVN24, że podjął decyzję o ponownym uruchomieniu procedury ułaskawieniowej Piotra Pytla. Odsiaduje on wyrok dożywocia za zabójstwo kobiety w Monachium. Ponad 15 lat temu do tej zbrodni przyznał się i usłyszał za nią wyrok inny mężczyzna. Piotr Pytel w 2006 roku został skazany przez sąd w Monachium na dożywocie za zamordowanie Ecateriny I. Jak pokazało jednak późniejsze postępowanie polskiej prokuratury, to nie on popełnił tę zbrodnię. O historii Pytla opowiedział w styczniu reporter Maciej Zalewski w materiale "Osadzony. Podwójna rzeczywistość" w TVN24+ .
Żurek: to jest bardzo trudna sprawa
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał w czwartek TVN24, że podjął decyzję o ponownym uruchomieniu procedury ułaskawieniowej Pytla. - Gdyby Piotr Pytel odsiadywał wyrok w Niemczech , to już tam mógłby być na wolności. Mógłby skorzystać z warunkowego, przedterminowego zwolnienia - powiedział.
Jak ocenił, "to bardzo trudna merytorycznie sprawa". - Ja ją przeanalizowałem, więc chciałbym też, żeby na czas tego wniosku o ułaskawienie mógł cieszyć się wolnością i by mógł mieć zarządzoną przerwę w karze - powiedział. - Analizujemy, czy jest to możliwe w świetle naszego prawa - dodał.
- Musimy też mieć świadomość, że czasem przedstawia się Piotra Pytla jako osobę niewinną, która została skazana przez pomyłkę. Tak nie było. Natomiast jego zachowanie, wieloletnie przebywanie w zakładzie karnym zresocjalizowały go i uważam, że trzeba mu dać tę szansę dzisiaj - mówił minister sprawiedliwości.
Oświadczył, że "zrobi wszystko, żeby podjąć decyzje, które doprowadzą do tego, że system uczciwie podejdzie do jego osoby".
Dopytywany, czy zwolnienie z odbywania kary do czasu ułaskawienia jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem w tej sytuacji, odparł: - Chciałbym, żeby tak się stało, ale analizujemy to w grupie wybitnych prawników w Ministerstwie Sprawiedliwości, bo musimy mieścić się w granicach naszego prawa.
- Jeżeli to będzie prawnie możliwe, to na pewno nie zawaham się podjąć takiej decyzji - zaznaczył.
Napad w Monachium
Piotr Pytel będąc już od lat w Niemczech, podjął współpracę z 17-letnim wówczas "Tomaszem L." (który później okazał się być Tomaszem W., czego Pytel nie był świadomy). Mężczyźni dokonywali napadów. 26 marca 2004 roku w Monachium ich celem stała się Ecaterina I. Rozbój z rabunkiem zakończył się zbrodnią.
Pytel od lat niezmiennie zeznaje i mówi, że w trakcie akcji został na ulicy, a do mieszkania wszedł tylko "Tomasz L.", który po jakimś czasie wrócił ze zrabowanymi rzeczami. Gdy w mediach pojawiła się informacja o brutalnym zabójstwie kobiety, "Tomasz L." uciekł z kraju. Pytel został w Monachium i tam w trakcie śledztwa go aresztowano.
ZOBACZ ROZMOWĘ Z PIOTREM PYTLEM W TVN24+ >>
Piotr Pytel skazany bez dowodów
Niemcy po dwóch latach śledztwa skazali Pytla na dożywocie jedynie w oparciu o zeznania współwięźnia - obcokrajowca, któremu groziło wydalenie z Niemiec i miał on osobisty interes we współpracy ze służbami. Pogrążył oskarżonego Polaka, zeznając, że ten przyznał się ponoć do pobytu w mieszkaniu, gdy doszło do zabójstwa.
Mimo braku jakichkolwiek dowodów - nawet braku śladów biologicznych Pytla w mieszkaniu - wyrok dożywocia za rozbój i morderstwo zapadł w październiku 2006 roku. Polak chciał odsiadywać go w Niemczech, bo tam miałby później szansę o ubieganie się o wcześniejsze zwolnienie, ale w 2009 roku doszło do jego przekazania Polsce. Dziś odsiaduje wyrok w Rzeszowie.
Do zbrodni przyznał się inny mężczyzna
W 2010 roku zatrzymano u nas Tomasza W. - w ramach śledztwa prowadzonego przez prokuratury w Polsce i w Niemczech między innymi w sprawie pewnej grupy przestępczej z Podkarpacia. W obecności polskich i niemieckich funkcjonariuszy Tomasz W. przyznał się wtedy do zamordowania Ecateriny I. Co więcej - zaznaczył, że zbrodni dokonał sam.
W 2011 roku, po przekazaniu go Niemcom, usłyszał wyrok dziewięciu lat i trzech miesięcy pozbawienia wolności. Wymiar kary był niski z powodu niemieckiego prawa, bo sprawca w momencie dokonywania zbrodni był niepełnoletni. Mężczyzna wyszedł już na wolność. Nie zmieniło to jednak sytuacji Piotra Pytla.
Źródło: TVN24
ZOBACZ TAKŻE:
Link skopiowany do schowka.
Read the full article at TVN24 →