Prawa autorskie: Photo by Sergei GAPON / AFP Photo by Sergei GAPO...
14 czerwca 2026
Paszport to nie jest zwykły dokument podróży. Niektóre państwa – np. Rosja – stosują go jako wyrafinowaną broń geopolityczną dzięki której destabilizują sąsiadów. Ale tzw. paszportyzacja to nie tylko domena dyktatur. Stosują ją także demokracje jako metodę kontrolowanej migracji.
W połowie maja rosyjskie media poinformowały, że Władimir Putin podpisał dekret pozwalający mieszkańcom Naddniestrza, separatystycznego regionu Mołdawii, na uzyskanie obywatelstwa rosyjskiego w uproszczonej procedurze. Dekret pozwoli stałym mieszkańcom Naddniestrza powyżej 18. roku życia pominąć wymóg wykazania znajomości języka rosyjskiego, historii Rosji oraz rosyjskiego prawa. Zostaną oni również zwolnieni z wymogu wcześniejszego pięcioletniego zamieszkiwania w Rosji przed złożeniem wniosku.
W uzasadnieniu czytamy, że decyzję podjęto „w celu ochrony praw i wolności osób fizycznych i obywateli, kierując się powszechnie uznanymi zasadami i normami prawa międzynarodowego” — podały rosyjskie media. W nieuznawanej republice na stałe stacjonują wojska rosyjskie – zarówno siły pokojowe, pozostałe po wojnie domowej Naddniestrza z Mołdawią w latach 90., jak i jednostki przebywające tam nielegalnie, wprowadzone przez Rosję bez żadnego uznanego międzynarodowo uzasadnienia. Region skupia dużą część mołdawskiej populacji rosyjskojęzycznej.
Około połowa mieszkańców liczącego ok. 400 tys. Naddniestrza ma już rosyjskie paszporty. Według władz Mołdawii to efekt stosowania przez Rosję tzw. paszportyzacji.
W Naddniestrzu rosyjskie obywatelstwo postrzegane jest jako gwarancja bezpieczeństwa dla lokalnej ludności, ale wiele osób korzysta także z możliwości zdobycia paszportu mołdawskiego, który posiada przytłaczająca większość Naddniestrzan, lub rumuńskiego, co ułatwia podróże po UE. Wielu mieszkańców posiada dwa, trzy lub więcej obywatelstw — np. mołdawskie, naddniestrzańskie, rumuńskie i rosyjskie — sięgając po ten paszport, który jest im w danym momencie potrzebny. Dla mieszkańców jednego z najbiedniejszych regionów najbiedniejszego państwa Europy odpowiedni paszport oznacza po prostu możliwość wyjazdu do pracy.
Prezydent Mołdawii Maia Sandu i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski jednoznacznie potępili działanie Rosji, oceniając je jako próbę zatrzymania reintegracji separatystycznej republiki przez Kiszyniów oraz próbę wywierania wpływu przez Moskwę w regionie. Premier Mołdawii Alexandru Munteanu podkreślił, że rosyjskie obywatelstwo „oznacza nie tylko swobodę podróżowania, ale także jasne obowiązki” — sugerując, że oznacza to zarówno płacenie podatków w Rosji, jak i ryzyko wysłania na front w Ukrainie.
Paszportyzacja to działanie lub procedura prowadzona przez dane państwo, skutkująca przyznaniem obywatelstwa tego państwa znacznej liczbie ludzi mieszkających za granicą. Celem może być utrzymanie i poprawienie kontaktu z diasporą lub osobami posiadającymi więzi etniczne i kulturowe z danym państwem, pozyskanie nowych obywateli w celu ratowania sytuacji demograficznej, zdobycie wpływu na terenie państwa trzeciego, napędzanie separatyzmów lub podważenie przynależności państwowej danego terenu.
Kluczowe w tym pojęciu jest jednak to, że państwo aktywnie napędza ten proces — przez działania promocyjne, ułatwianie procedur pozyskania obywatelstwa, chętne jego przyznawanie czy tworzenie luk prawnych. Paszportyzacja nie jest praktyką zawieszoną w próżni, lecz także procesem napędzanym przez popyt, w którym jednostki wnioskują o paszport innego kraju z różnych powodów osobistych, m.in. w celu poprawy warunków życia.
Jeśli ktoś jest mieszkańcem — nie ze swojej winy — biednego czy upadłego państwa albo obszaru separatystycznego, a jego często nieuznawany paszport nie pozwala mu wjechać do prawie żadnego państwa na świecie,
propozycja paszportu „poważnego” państwa to kusząca oferta. Często nie ma znaczenia, że państwo to toczy gdzieś daleko wojnę albo popełnia zbrodnie wojenne.
Paszportyzacja może wzmacniać wpływ na wybory przez praktyki takie jak kupowanie głosów czy zorganizowane głosowanie. Rosja często używała w ten sposób mieszkańców Naddniestrza w mołdawskich wyborach. Rosyjscy obywatele ze wschodniej Ukrainy byli z kolei często ściągani na rosyjskie wybory.
Warto patrzeć na paszportyzację jako na formę tzw. lawfare, czyli wywierania wpływu lub wojny toczonej przy użyciu narzędzi prawnych czy procedur humanitarnych. Rosja — podobnie jak kilka innych państw — równie chętnie łamie prawo międzynarodowe, co wykorzystuje je jako narzędzie do osiągnięcia swoich celów, reinterpretując je, ignorując lub łamiąc je zależnie od sytuacji.
Chociaż współcześnie rozumiana paszportyzacja jest używana głównie w odniesieniu do zdarzeń z końca XX i początku XXI wieku, podobne zjawiska widzieliśmy już wcześniej.
Podobne strategie były stosowane w Europie Środkowej i Wschodniej po I wojnie światowej, kiedy dynamicznie tworzyły się nowe granice i powstawały nowe państwa. W obliczu zmieni…
Read the full article at OKO.press →