Jak wynika z
badania „Podstawowa Opieka Zdrowotna w Polsce 2025”, zrealizowanego na zlecenie
sieci Centrum Medyczne CMP przez agencję Maison & Partners, mieszkańcy
największych miast oczekują dziś przede wszystkim sprawnego i dobrze
zorganizowanego systemu opieki. Dla 73% z nich jednym z najważniejszych
kryteriów wyboru przychodni jest po prostu dogodna lokalizacja. Liczy się
bliskość domu lub pracy oraz możliwość szybkiego uzyskania pomocy.
– W dużych
miastach czas stał się jednym z najcenniejszych zasobów. Pacjenci chcą mieć
możliwość załatwienia spraw zdrowotnych równie sprawnie jak innych codziennych
obowiązków. To nie oznacza jednak, że przestali potrzebować relacji z lekarzem.
Oczekują raczej połączenia obu tych elementów – mówi Michał Kozaczuk,
lekarz w trakcie specjalizacji z medycyny rodzinnej w Centrum Medycznym CMP.
Dostępność
jest ważna, ale empatia też ma znaczenie
Badanie
pokazuje, że mieszkańcy metropolii coraz bardziej zwracają uwagę na dostępność
terminów i sprawność organizacyjną placówek. Długi czas oczekiwania na wizytę
jest najczęściej wskazywanym powodem rozważania zmiany przychodni. Chorzy
oczekują diagnozy w standardzie „delivery” - tu i za kilka chwil. Tymczasem
system publiczny, póki co nie nadąża za tym tempem. Jak wynika z badania
“Podstawowa Opieka Zdrowotna w Polsce 2025” zaledwie 15 proc. pacjentów w
największych miastach udaje się umówić na wizytę w POZ jeszcze tego samego
dnia. Skutek? Rosnąca frustracja. Aż ⅔ pacjentów (31 proc.) z wielkich miast
rozważało w ostatnim roku “przesiadkę” do innej przychodni. Co jest
najsilniejszym impulsem do tej zmiany? Z badania CMP wynika, że dla 47 proc. z
nich to długi czas oczekiwania na wizytę, a dla 32 proc. – brak możliwości
uzyskania pomocy tego samego dnia w nagłych przypadkach.
- Cierpliwość pacjentów wyczerpuje się bardzo szybko, ale
oczekiwania często są nieadekwatne do możliwości polskiego systemu ochrony
zdrowia - wyjaśnia Michał Kozaczuk.
Rosną również
oczekiwania wobec godzin funkcjonowania placówek. Wśród mieszkańców
największych miast, którzy krytycznie oceniają dostępność swojej przychodni, aż
77% uważa, że placówki zamykają się zbyt wcześnie.
Jednocześnie
pacjenci nie chcą być anonimowymi użytkownikami systemu. Wręcz przeciwnie –
jednym z najważniejszych czynników wpływających na poczucie zaopiekowania
pozostaje możliwość kontaktu ze stałym lekarzem prowadzącym. Równie istotne są
empatia personelu, znajomość historii zdrowia pacjenta oraz poczucie, że ktoś
koordynuje proces leczenia.
– Mieszkańcy
wielkich miast to ludzie często zabiegani i zapracowani. Nic zatem dziwnego, że
wchodząc w rolę pacjentów oczekują, że system ochrony zdrowia dostosuje się do
ich grafików, a nie odwrotnie. W naszej sieci niektóre przychodnie wychodząc
naprzeciw tym oczekiwaniom są czynne nawet do 21. Chciałbym jednak zaznaczyć,
że nie chodzi o to, że Pacjenci nie potrzebują lekarza pierwszego kontaktu.
Wręcz przeciwnie, taki Pacjent potrzebuje mieć swojego stałego lekarza pierwszego
kontaktu, ale nie chce czekać na niego trzy tygodnie i dzwonić kilkanaście razy do rejestracji” – komentuje dr Kozaczuk.
To efekt
zmian stylu życia. Coraz więcej osób pracuje do późnych godzin popołudniowych,
łączy obowiązki zawodowe z rodzinnymi i oczekuje, że system ochrony zdrowia
będzie bardziej elastyczny.
Cyfrowa
przychodnia to już nie przyszłość
Pacjenci
oczekują dziś możliwości umawiania wizyt online, dostępu do wyników badań,
elektronicznych recept i skierowań oraz sprawnej komunikacji z placówką. W
praktyce jednak wiele przychodni nadal nie nadąża za tymi oczekiwaniami.
Mieszkańcy
dużych miast coraz lepiej odnajdują się w cyfrowym świecie ochrony zdrowia. Aż
76% osób, które wiedzą o możliwości złożenia za pomocą strony www e-deklaracji
POZ, potrafi zrobić to samodzielnie. Niemniej jednak tylko 26% biorących udział
w badaniu mieszkańców wielkich miast umawia się na wizytę przez Internet. Aż
47% wciąż „wisi na słuchawce”, choć mają w rękach najnowsze smartfony, ponieważ
systemy operacyjne wielu przychodni cofają ich o dekady.
– Pacjenci
nie oczekują już wyłącznie dobrej opieki medycznej. Oczekują również pozytywnego
doświadczenia pacjenta. Zwłaszcza, że już jedna trzecia mieszkańców wielkich
miast posiada prywatne pakiety medyczne, co winduje ich oczekiwania, jako
usługobiorców, wobec publicznych placówek. Zyskują na tym prywatne sieci i
placówki medyczne, które oferują również opiekę na NFZ w jakości prywatnej
opieki medycznej. W nich z reguły pacjent łatwo może umówić wizytę i szybko
uzyskuje niezbędne informacje, co zapewnia większe poczucie kontroli nad
procesem leczenia –
mówi Michał Kozaczuk.
Przyszłość
POZ to relacja wspierana przez technologię
Eksperci
zwracają uwagę, że współczesna podstawowa opieka zdrowotna nie powinna być
budowana wokół alternatywy: relacja albo dostępność.
Pacjenci
oczekują obu tych elementów jednocześnie. Chcą mieć lekarza lub zespół
medyczny, który zna ich historię zdrowia, pamięta o profilaktyce i pomaga
odnaleź…
Read the full article at Rzeczpospolita →