Pożar uszkodził drzwi wartej 2 mln funtów posesji należącej do brytyjskiego premiera
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/TOLGA AKMEN
Dwóch mężczyzn zostało uznanych winnymi spisku w celu przeprowadzenia podpaleń nieruchomości i samochodu powiązanych z brytyjskim premierem. Policja prześledziła wymianę wiadomości i instrukcje działań udzielanych im przez użytkownika o pseudonimie El Money. 22-letni obywatel Ukrainy Roman Ławrynowicz i 27-letni obywatel Rumunii urodzony w Ukrainie Stanisłav Carpiuc zostali w poniedziałek uznani przez ławę przysięgłych Centralnego Sądu Karnego w Londynie winnymi spisku w celu przeprowadzenia podpaleń nieruchomości i samochodu powiązanych z premierem Keirem Starmerem - podaje BBC.
Ławrynowicz został też uznany winnym uszkodzenia mienia poprzez podpalenie oraz lekkomyślności w kwestii narażenia ludzkiego życia na niebezpieczeństwo.
Zlecenie dostali online
Prokuraturzy poinformowali sąd, że 22-latek został zwerbowany online przez rosyjskojęzycznego użytkownika Telegrama o pseudonimie El Money. Ten obiecał mu zapłatę w kryptowalucie za dokonanie podpaleń. Jak podaje BBC, wynagrodzenia nie otrzymał. Ławrynowicz mówił w sądzie, że nie wiedział, czyją nieruchomość podpalił. Zeznał, że zależało mu na zapłacie.
Policja prześledziła wymianę wiadomości i instrukcje działań udzielanych Ławrynowiczowi przez użytkownika El Money. Po ostatnim podpaleniu 12 maja wysłał Ławrynowiczowi wiadomości. Pisał m.in. "są wieści, dostaniesz kryptowalutę", "musisz wyrzucić ubrania", "zaatakowałeś dom bardzo wysoko postawionej osoby w Wielkiej Brytanii", "musisz opuścić miasto". Ławrynowicz został aresztowany kilka godzin później.
Carpiuc został zatrzymany 17 maja 2025 roku na lotnisku Luton. Miał właśnie wejść na pokład samolotu lecącego do Rumunii. - To pokazuje, jak blisko był ucieczki z kraju i uniknięcia sprawiedliwości - twierdzi Helen Flanagan, szefowa londyńskiej policji antyterrorystycznej.
Prokuratorzy powiedzieli ławie przysięgłych, że "nie leży w ich gestii" wskazywanie, kim był El Money i z jakich powodów mógł koordynować działania oskarżonych. Cytowana przez "Guardiana" komendant Flanagan, relacjonując wyniki śledztwa przekazała, że oskarżeni "nie kierowali się żadną motywacją ideologiczną" i "nie ma dowodów sugerujących, że wiedzieli, kogo obrali za cel". - Jednakże oczywistym zamiarem osoby, która dała to zlecenie online, było wzbudzenie strachu zarówno u ofiary, jak i u premiera, a także wywołanie niepewności i niepokojów w Wielkiej Brytanii - podkreśliła.
Seria podpaleń wokół premiera
W maju 2025 roku samochód marki Toyota, który kiedyś należał do brytyjskiego premiera, został podpalony na ulicy w północnym Londynie. Kilka dni później podpalono dwa domy, należące do Keira Starmera, w tym jeden wynajmowany szwagierce premiera. Była w środku razem z rodziną.
Służby po pożarze w domu należącym do Keira Starmera
Źródło zdjęcia: James Manning/PAP/EPA
- Działania dwóch mężczyzn zamieszanych w te podpalenia były niezwykle lekkomyślne i to był czysty przypadek, że nikt nie zginął ani nie został ranny - podkreśliła Helen Flanagan.
"To miał być szybki skok na kasę"
Oprócz dowodów cyfrowych śledczy dysponowali również materiałami takimi, jak kanister z DNA jednego z mężczyzn czy ślady benzyny na butach. - Nie ma dowodów na to, by zdawali sobie sprawę z tego, kogo biorą na cel i dlaczego. To miał być szybki skok na kasę - podkreśliła Flanagan.
Flanagan ostrzega każdego, kto rozważałby podobne działanie: "przemyśl to jeszcze raz". - Jak już widzieliśmy, nie otrzymasz obiecanego wynagrodzenia, zostaniesz zidentyfikowany i postawiony przed sądem, a jedyne, co ci pozostanie, to perspektywa długiego wyroku więzienia.
Śledztwo BBC Panorama ujawniło dowody sugerujące, że podpalenia były częścią rosyjskiej kampanii. Wymiar kary zostanie ogłoszony w piątek. Na razie mężczyźni pozostaną w areszcie.
Źródło: BBC, PAP, Guardian
ZOBACZ TAKŻE:
Link skopiowany do schowka.
Read the full article at TVN24 →