ON
← Back to feed
PolandPoliticsOverlooked from the right3 days ago

Do we have too few doctors or too many?

The article discusses the debate over whether Poland has too few or too many doctors, highlighting conflicting claims from medical associations. It also covers a controversy involving a young doctor who worked excessive hours and was linked to the Civic Coalition (KO), including allegations of creating a VIP medical pathway for politicians using public funds.

Prawa autorskie: Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl Fot. Jakub Orzechows...

18 czerwca 2026

Nie można zakazać lekarzom pracy na kontraktach, bo gdyby każdy lekarz pracował na etacie tylko w jednym miejscu, system by runął z braku lekarzy — twierdzą samorządy lekarskie. A jednocześnie alarmują, że Polska kształci za dużo lekarzy i zmarnujemy na ich edukację 15 mld zł

Czy lekarz może pracować przez 96 godzin non stop? W Polsce może. Udowodnił to ostatnio młody lekarz ze Szpitala Południowego w Warszawie — Dawid Kacprzyk. A przynajmniej udowodnił, że można za taką pracę pobierać wynagrodzenie.

Mamy za mało, czy za dużo lekarzy?

Historia młodego lekarza, która w ostatnich dniach rozpaliła opinię publiczną, ma kontekst polityczny, bo 28-latek nie dość, że był członkiem Koalicji Obywatelskiej, warszawskim radnym z jej ramienia i szefem młodzieżówki KO, to jeszcze — jak ujawnił portal Zero — jako tzw. koordynator SOR, stworzył w Szpitalu Południowym specjalną szybką ścieżkę opieki medycznej dla polityków KO i ich rodzin. Łącznie z aranżacją specjalnego saloniku VIP, by nie musieli czekać na SOR razem ze zwykłymi pacjentami.

To wszystko stało się aferą obciążającą Koalicję Obywatelską — zdaniem wielu, na miarę legendarnych ośmiorniczek. Nie tylko ze względu na stworzenie za publiczne pieniądze w publicznym szpitalu opieki medycznej dla polityków poza kolejkami i w standardzie luksusowej opieki prywatnej. Również dlatego, że jako młody, początkujący lekarz, jeszcze bez specjalizacji, został zatrudniony jako koordynator SOR, do czego specjalizację powinien mieć.

Ale także dlatego, że jako ów początkujący lekarz w 2025 roku zarobił 1,7 mln zł.

Jak to możliwe?

Według raportu Biura Maklerskiego Banku Pekao, który zrobił spore zamieszanie w debacie publicznej kilka tygodni temu, polscy medycy są jednymi z najlepiej wynagradzanych w Europie. Ich średnie zarobki to bowiem 2,9-krotność przeciętnego wynagrodzenia.

Bardzo aktywny w debacie publicznej lekarz Bartosz Fiałek nazwał to manipulacją.

„Ten wykres mówi więc bardziej o tym, że polska średnia pensja jest niska, niż o tym, że lekarze są u nas świetnie wynagradzani. Ładny slajd. Bardzo brzydka manipulacja” – napisał Fiałek na X.

To jednak nie manipulacja, a jeden z bardzo powszechnych sposobów na analizę danych, by punktem odniesienia uczynić średnią krajową.

Za znacznie większą manipulację należałoby uznać opowieści o tym, ile zarabiają lekarze w Polsce na postawie kwot podanych w ustawie o najniższym wynagrodzeniu zasadniczym w zawodach medycznych. Według tych danych zasadnicza pensja lekarza specjalisty w 2026 roku to niecałe 13 tys. zł brutto miesięcznie.

I to nie dlatego, że to tzw. goła pensja. Dlatego, że dotyczy jedynie pracowników etatowych w placówkach ochrony zdrowia, czyli zaledwie ok. 30 proc. lekarzy pracujących w Polsce.

Pozostałe 70 proc. pracuje na kontraktach i to właśnie z tej grupy regularnie wypływają szokujące informacje o zarobkach. W ostatnich dniach już zresztą doniesienia o 1,7 mln zł zarobionym w rok przez Dawida Kacprzyka zdążyły zostać pobite przez lekarza z wynagrodzeniem sięgającym 3 mln zł.

Odpowiedź na pytanie, jak to możliwe, że 28-latek bez specjalizacji zarobił łącznie 1,7 mln zł, jest następująca: pracował w Szpitalu Południowym na etacie jedynie jako lekarz stażysta. Całą resztę zarobił w ramach swojej działalności gospodarczej.

Tu znowu należy posłużyć się danymi, bo statystyki pokazują, że nie wszyscy lekarze na kontraktach zarabiają tak zawrotne kwoty.

Według Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji z września 2024 roku mediana kontraktu lekarza specjalisty to ok. 24,6 tys. zł miesięcznie. Jedynie 1 proc. lekarzy zarabia na kontrakcie miesięcznie miedzy 100 a 300 tys. zł, co rocznie daje kwotę 1,2-3,6 mln zł.

Tylko że tymi danymi też można dać się zmanipulować. Bo to informacje o pojedynczych kontraktach, a wielu lekarzy jednocześnie pracuje na kontraktach w kilku miejscach.

I dotąd nie dało się tego obrazu złożyć w całość. Do tej pory system widział bowiem tylko zanonimizowane pensje z poszczególnych placówek, przez co nie było wiadomo, ile dany medyk zarabia łącznie. Dałoby się, gdyby AOTMiT mogła zbierać dane o wynagrodzeniach medyków powiązane z numerem PESEL konkretnego lekarza. Albo z numerem prawa wykonywania zawodu. Wtedy poznalibyśmy rzeczywiste łączne zarobki lekarzy, a nie wartość ich pojedynczych kontraktów.

Środowisko lekarskie od dawna się jednak przed tym broniło, a rząd się uginał. Teraz właśnie przestał po tym, jak afera w Szpitalu Południowym wybuchła mu w twarz. We wtorek 16 czerwca rząd przyjął w końcu projekt ustawy regulujący właśnie tę kwestię.

W dalszym kroku zapewne będzie próbował nakładać na kontraktowców jakieś limity zarobków. Przyznał to niemal wprost rzecznik rządu Adam Szłapka.

I tutaj dochodzimy do sedna tej historii. Co powie lobby lekarskie, kiedy rząd będzie próbował ograniczyć wysokość zarobków, wprowadzając limit miesięcznych wynagrodzeń osiąganych łącznie w kilku miejsca…

Read the full article at OKO.press
Source document: Zero

1 reports

OKO.pressIndependentLeft3 days ago
Do we have too few doctors or too many?

The article discusses the debate over whether Poland has too few or too many doctors, highlighting conflicting claims from medical associations. It also covers a controversy involving a young doctor who worked excessive hours and was linked to the Civic Coalition (KO), including allegations of creating a VIP medical pathway for politicians using public funds.

Bias read (Left): The article frames the controversy around the Civic Coalition (KO) negatively, emphasizing the political implications of the doctor's actions and suggesting the party is involved in unethical practices. The tone implies criticism toward the ruling party and highlights potential misuse of public资金 by

Official sources cited

Go to the primary sources (1)

The official sources this coverage is built on. Read them directly to bypass framing.