Opróżniają zbiornik po niemal 50 latach - na dnie auta i militaria
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Wraki Audi, Volkswagena i malucha odnaleziono na dnie jeziora Pilchowickiego na Dolnym Śląsku. Po niemal 50 latach całkowicie spuszczono z niego wodę. - Ostatnie opróżnienie zbiornika miało miejsce w 1977 roku, więc jest to prawie pół wieku. Rzeczywiście, przez ten okres mogło nazbierać się wiele różnych niespodzianek - relacjonuje Jacek Bańkowski, dyrektor Departamentu Inwestycji spółki Tauron Ekoenergia, który odpowiada za remont zapory.
Spuszczanie wody jest konieczne, by można było przeprowadzić gruntowny remont zapory na rzece Bóbr. Choć konstrukcja wytrzymała napór wody podczas powodzi we wrześniu 2024 roku, uległa uszkodzeniom i wymaga napraw. Koszt inwestycji szacuje się na około 100 milionów złotych, a woda wróci do zbiornika dopiero w lutym 2028 roku.
Z dna wyłaniają się wraki i amunicja
W trakcie opróżnienia akwenu na miejscu znaleziono wiele ciekawostek.
- W tej chwili zostały odkryte trzy wraki samochodów, oprócz tego jakieś niespodzianki militarne. Odbyły się tutaj dwie akcje saperskie. Czekamy do opróżnienia całości zbiornika, zobaczymy, co jeszcze znajduje się na dnie - mówi Jacek Bańkowski.
Jezioro Pilchowickie odsłoniło dno
Źródło zdjęcia: TVN24
Tymczasem odsłonięte dno przyciąga tłumy. Miejsce zmieniło się w niecodzienną atrakcję turystyczną. Mieszkańcy okolicy i przyjezdni tłumnie ruszyli nad zbiornik, by na własne oczy zobaczyć odsłaniające się fragmenty dna.
- Piszę o tym miejscu, bywam tu bardzo często. Jest to jedno z najpiękniejszych miejsc nie tylko w Sudetach Zachodnich, ale moim zdaniem jedno z piękniejszych miejsc w kraju. W tej chwili krajobraz typowo księżycowy, coś niesamowitego, co tu można zobaczyć - mówi Marek Dral, dziennikarz lokalnego portalu Lwówecki Info.
Remont zapory odsłonił dno jeziora
Źródło zdjęcia: TVN24
Dla wielu to niepowtarzalna okazja – odkrywane są miejsca, które przez dziesięciolecia kryła woda, budząc zainteresowanie zarówno pasjonatów historii, jak i poszukiwaczy dawnych śladów.
- Był karabin znaleziony, były magazynki karabinowe - opowiada Dral.
Remont zapory odsłonił dno jeziora
Magazynki leżały w mule, a karabin znalazł nurek Marcel Korkuś, jeszcze kiedy w zbiorniku była woda. - Podczas tego samego nurkowania również natrafiłem tam na skrzynię z amunicją. Woda to świetne miejsce, żeby tam coś ukryć. Jeden z tych samochodów miał wrzucony bieg na jedynkę - mówi nurek w rozmowie z redaktorem "Faktów".
Wraki samochodów sprawdziła również policja. - Na żadnym z tych pojazdów nie znajdowały się już numery VIN. Gdyby nawet się znajdowały, biorąc pod uwagę czas ich produkcji - nie było możliwości, żeby wpisać je do systemu - informuje aspirant sztabowy Łukasz Dutkowiak, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu.
Wraki Audi, Volkswagena i Malucha na dnie jeziora
Źródło zdjęcia: TVN24
Miejsce stało się atrakcją dla turystów oraz lokalnych mieszkańców.
- Właśnie przyjechaliśmy i syn nie chce wracać. On jest pasjonatem starych samochodów, tak że bardzo mu się podoba. Powiedział, że to jest najlepsza wycieczka w jego życiu. Auta robią wrażenie, można im się przyjrzeć z bliska, ciekawe jaka wiąże się z nimi historia - relacjonuje turystka.
Obniżanie poziomu wody rozpoczęło się 12 lutego 2026 roku. Wcześniej przeprowadzono odłów ryb. Już w lipcu zbiornik ma być niemal całkowicie pusty.
Jezioro Pilchowickie na Dolnym Śląsku
Źródło zdjęcia: TVN24
Źródło: tvn24.pl
ZOBACZ TAKŻE:
Link skopiowany do schowka.
Read the full article at TVN24 →