Izrael zrywa kontakty z szefową unijnej dyplomacji
Dominika Sitnicka
Minister Spraw Zagranicznych Izraela Gideon Sa'ar ogłosił, że zrywa wszelkie kontakty z Kają Kallas, wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej oraz wysokim przedstawicielem Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa. Polityczka porównała politykę Izraela do apartheidu.
Minister spraw zagranicznych Izraela Gideon Sa'ar oświadczył w czwartek, że „nie ma innego wyjścia, jak zerwać wszelkie kontakty” z najwyższą przedstawicielką UE do spraw zagranicznych Kają Kallas. W ubiegłym tygodniu portal Euractiv poinformował, że szefowa unijnej dyplomacji porównała podczas zamkniętego spotkania sposób w jaki Izrael traktuje Palestyńczyków do apartheidu w Republice Południowej Afryki.
„Jestem wdzięczny wielu europejskim przedstawicielom wybranym w wyborach, którzy potępili tę poważną wypowiedź” – napisał w czwartek na platformie X izraelski minister spraw zagranicznych Gideon Sa’ar. „Jednak do tej pory nie wydano z jej strony żadnego zaprzeczenia, wyjaśnienia ani odpowiedzi dotyczącej tej poważnej wypowiedzi. Dlatego jako minister spraw zagranicznych Państwa Izrael nie mam innego wyboru, jak zerwać wszelkie kontakty z panią Kallas, dopóki nie wycofa oszczerstwa skierowanego przeciwko jedynemu państwu żydowskiemu na świecie, które jest również jedyną demokracją na Bliskim Wschodzie.”
Sa’ar dodał też, że Kallas od pewnego czasu zachowuje się wobec Izraela „obsesyjnie i z rażącą niesprawiedliwością”.
W ubiegłym tygodniu portal Euroactiv przytoczył słowa Kai Kallas, które miały paść podczas wizyty szefowej unijnej dyplomacji w Meksyku. Podróż miała miała miejsce od 20 do 22 maja i była częścią wysokiego szczebla delegacji UE uczestniczącej w ważnym szczycie odbywającym się w tym kraju.
„Podczas zamkniętych i poufnych spotkań z przedstawicielami rządu Meksyku Kallas porównała sposób, w jaki Izrael traktuje Palestyńczyków w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu, do rasistowskiej polityki apartheidu obowiązującej niegdyś w Republice Południowej Afryki, która zakończyła się na początku lat 90.
Urzędnicy i dyplomaci, w tym osoby obecne na spotkaniu, powiedzieli Euractivowi, że opowiadała o tym, jak duże wrażenie wywarła na niej ubiegłoroczna wizyta w Republice Południowej Afryki oraz w muzeum apartheidu w Johannesburgu” – przekazał portal.
Strona izraelska od początku głośno wyrażała swoje oburzenie po publikacji Euractiv. Gideon Sa'ar podawał dalej na Twitterze wpisy różnych europejskich polityków potępiające Kaję Kallas. Znalazł się wśród nich m.in. europoseł PiS Daniel Obajtek.
„Takie uwagi są niegodne głównego dyplomaty UE. Zamiast tego urzędnicy UE powinni zająć się korupcją i niezliczonymi skandalami, które podkopują Unię od wewnątrz i niszczą jej osiągnięcia” – napisał Obajtek.
Daniel Obajtek Gideon Sa'ar Po czwartkowych obwieszczeniach szefa izraelskiego MSZ Kaja Kallas napisała na Twitterze:
„Drogi Gideonie, jak wiesz, UE i Izrael łączy wiele wspólnych spraw. Cenię nasz dialog i współpracę oraz jestem gotowa kontynuować je w tym duchu – z szacunkiem i w sposób konstruktywny. Dialog jest fundamentem dyplomacji, zwłaszcza wtedy, gdy pojawiają się różnice zdań. UE jest zawsze zaangażowana w utrzymywanie konstruktywnych relacji z Izraelem.
Aby doprowadzić do pokoju na Bliskim Wschodzie, rozwiązanie dwupaństwowe pozostaje jedyną realną drogą. UE potępiła nielegalne izraelskie osiedla na Zachodnim Brzegu, które coraz bardziej utrudniają osiągnięcie tego celu. Takie jest stanowisko UE”.
Bardzo szybko odpowiedział jej Gideon Sa’ar:
„Szanowna Pani, z całym należnym szacunkiem, nawet w swojej wypowiedzi tutaj powstrzymuje się Pani od zaprzeczenia lub potępienia słów, które zostały Pani przypisane i opublikowane publicznie. To mówi samo za siebie.
Zgodnie z moją najlepszą wiedzą, przypisywane Pani wypowiedzi dotyczące „apartheidu” nie odzwierciedlają stanowiska Unii Europejskiej.
Sprawa jest prosta: jeśli rzeczywiście wygłosiła Pani te nikczemne i oszczercze stwierdzenia, proszę wziąć za nie odpowiedzialność i ich bronić. Jeśli ich Pani nie wygłosiła, proszę temu zaprzeczyć. Dopóki ta kwestia nie zostanie wyjaśniona, moja decyzja pozostanie niezmieniona”.
Przeczytaj także:
Read the full article at OKO.press →