Prokuratura Okręgowa w Warszawie ogłosiła umorzenie śledztwa w sprawie „dwóch wież”, co zostało ogłoszone przez rzecznika prokuratury Piotra Antoniego Skiby. Decyzja została podjęta w odpowiedzi na trzy zarzuty związane z inwestycją spółki Srebrna i Fundacji Instytut im. Lecha Kaczyńskiego, która miała obejmować budowę dwóch wieżowców na warszawskiej Woli. Według informacji udostępnionych przez prokurację, wszystkie przypadki zostały umorzone „wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego”. To oznacza, że nie ma wystarczających podstaw do prowadzenia dalszego śledztwa.
Zarzuty dotyczyły różnych aspektów inwestycji. Pierwsza sprawa dotyczyła oszustwa na szkodę Austriaka Gerald Birgfellnera, który został doprowadzony do wykonania prac i poniesienia kosztów w kwocie co najmniej 1,3 miliona euro pod pozorem realizacji inwestycji i obietnicy wynagrodzenia. Druga sprawa dotyczyła przyjęcia korzyści majątkowej w wysokości 50 tysięcy złotych przez członka rady Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego w zamian za nadużycie uprawnień. Trzecia sprawa dotyczyła nakłaniania do wręczenia łapówki w kwocie 100 tysięcy złotych oraz pośredniczenia w przekazaniu 50 tysięcy złotych członkowi rady wspomnianej fundacji.
Warto zauważyć, że do momentu uzyskania tłumaczenia postanowienia na język niemiecki szczegóły podstaw umorzenia nie będą publikowane. Roman Giertych, pełnomocnik biznesmena, zapowiedział złożenie zażalenia na decyzję prokuratury, co może skutkować ponownym otwarciem sprawy lub zmianą kierunku działania sądowego.
Jarosław Kaczyński, prezes Partii Lewica i lidera PiS, został zeznawany jako świadek w ramach śledztwa. W czerwcu zeszłego roku zeznawał w związku ze sprawą „dwóch wież”. W 2018 roku zrezygnowano z inwestycji, gdy Birgfellner zażądał wypłaty za poniesione przez niego koszty, które wycenił na 1,3 miliona euro, a Kaczyński odmówił. W styczniu 2019 roku pełnomocnicy Birgfellnera złożyli zawiadomienie do prokuratury, w którym zarzucali Kaczyńskiemu „dokonanie oszustwa wielkich rozmiarów”.
Wówczas prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa, mimo że Kaczyński był wielokrotnie przesłuchiwany. W tym czasie szefem Ministerstwa Sprawiedliwości i prokuratorem generalnym był Zbigniew Ziobro. Do sprawy powrócono po zmianie władzy w lutym 2025 roku, co sugeruje, że decyzje dotyczące śledztwa mogą być podległe zmianom w zależności od zmieniającej się politycznej sytuacji.
Inicjatywa ta jest częścią większego kontekstu politycznego i prawno-ekonomicznego, w którym różne strony – zarówno prywatne, jak i publiczne – próbują wpłynąć na wyniki procesów. Decyzja prokuratury o umorzeniu śledztwa może być interpretowana jako próba zminimalizowania ryzyka dla osób wyróżnionych w polityce, ale jednocześnie może wywołać dyskusję na temat niezależności instytucji ścigających przestępstwa i ich możliwości działania w warunkach zmieniających się władzy.
★
Keep the news honest.
ObjectiveNews is reader-funded and ad-free — we show you the bias instead of hiding it. Support independent journalism for €5/month.
Become a Supporter