Poszukiwania zaginionego 50-latka w okolicach Konina trwały trzy godziny, z udziałem policji, straży pożarnej i grup ratowniczych. Mężczyzna, ostatni raz widziany w sobotę rano, nie wrócił do domu i nie nawiązał kontaktu z rodziną. W wysokich trzcinach, przy ekstremalnych warunkach pogodowych (temperatura do 40°C), operator drona wypatrzyl go jako małą kropkę. Ratownicy musieli przetransportować go na 400 metrów od drogi, korzystając z specjalistycznego sprzętu. Akcja została zakończona pomyślnie, mimo trudnych warunków.
Ocena pristranskosti (Sredina): Tematika članka se nanaša na zaginienijo osebe v naravnem okolju, ki je apolitična.


