Konflikt o pamięć historyczną między Polską a Ukrainą nadal rośnie w intensywności, a jego skutki mogą być znaczne dla relacji między oboma krajami oraz dla ich pozostania w ramach międzynarodowego systemu. Według ukraińskiego historyka, który komentował tę sytuację w rozmowie z Onetem, konflikt o UPA (Ukraińskiej Powstańczej Armii) ustanie dopiero po zmianie władzy. Taki pogląd podkreślono w analizie prowadzonej przez TVP Info, gdzie podkreślano, że ten problem nie tylko dotyczy historii, ale też ma wpływ na obecne stosunki polityczne i strategiczne.
W centrum dyskusji znajduje się UPA, organizacja, której działalność w latach 40. XX wieku została źle zinterpretowana zarówno w Polsce, jak i w Ukrainie. Profesor Norman Davies, brytyjski historyk znany z pracy nad historią Europy, porównał UPA do „Żołnierzy Wyklętych” w Polsce, podkreślając, że nie była to organizacja kryminalna, a raczej grupa, która walczyła z okupantami. Zgodnie z jego opiniami, UPA miała cel walki z Niemcami i Sowietami, a jej działania nie były zawsze zgodne z normami moralnymi, ale nie można ich traktować jako zbrodni przeciwko ludzkości. Davies podkreślał, że zbrodni na Wołyniu popełniono przez konkretną frakcję ruchu, a nie całe narodowe społeczeństwo ukraińskie. Jego stanowisko zostało opublikowane w gazecie *Rzeczpospolita*, gdzie został również poruszoną kwestia powrotu polskich odznaczeń przez ukraińskich prezydentów, w tym Wołodymyra Zełenskiego.
Eskalacja konfliktu o pamięć historyczną może mieć poważne konsekwencje dla relacji między Polską a Ukrainą, zwłaszcza w kontekście trwającego konfliktu z Rosją. Davies zwraca uwagę, że decyzje polityków, np. prezydenta Karola Nawrockiego, które otwierały preteksty dla Rosji, mogą mieć negatywny wpływ na przyszłość Polski. Historyk sugeruje, że Polacy powinni wykazać większą powściągliwość, ponieważ w czasie wojny z Rosją nie ma miejsca na rozważania nad przeszłością, która może zaszkodzić obecnym relacjom. Odpowiedź na te problemy, według Daviesa, powinna zostać wydana dopiero po końcowej wojnie.
Podczas gdy Ukraina buduje swoją identyczność historyczną, szczególnie w kontekście walki z Rosją, Polska natomiast próbuje zapomnieć lub zminimalizować swoje własne błędy. Davies twierdzi, że Ukraina potrzebuje niezależnej, dwustronnej komisji do rozliczenia się z przeszłością, co byłoby analogiczne do komisji działającej w Polsce. Jednakże, zgodnie z jego opiniami, taka komisja powinna powstać dopiero po zawarciu pokoju, co sugeruje, że konflikt ten może jeszcze trochę utrwać. W tym kontekście, Davies podkreśla, że historia ma znaczenie, ale nie może być narzędziem do przewidywania przyszłości, a raczej elementem, który pomaga lepiej zrozumieć obecny stan rzeczy.
W dodatku, Davies analizował globalny układ sił, wskazując na tendencję do upadku imperium, w tym Rosji. Jako Brytyjczyk, który urodził się w największym imperium świata, historyk podkreśla, że każdy imperium ma swój termin wygaśnięcia. W tym świetle, rosyjska agresywność i propaganda mogą być częścią procesu, który w końcu doprowadzi do zmiany status quo. Takie podejście sugeruje, że konflikt o UPA jest tylko jednym z wielu aspektów, które mogą wpłynąć na przyszłość relacji między Polską a Ukrainą, a także na ich relacje z innymi krajami.
★
Keep the news honest.
ObjectiveNews is reader-funded and ad-free — we show you the bias instead of hiding it. Support independent journalism for €5/month.
Become a Supporter